
Przynajmniej jedna kobieta utonęła, a dwie inne zaginęły po tym jak łódź wypełniona uchodźcami z Myanmar utonęła w rzece Naf w Bangladeszu w niedzielę. Zgodnie ze słowami władz lokalnych łodź utoneła z powodu przeciążenia.
Większość osób z łodzi uratowała się sama lub została wyłowiona. Mimo zaostrzenia bezpeczeńśtwa wzdłuż granicy z Myanmar, muzułmańscy uchodźcy z głównie buddyjskiego regionu tego kraju kontynuują ucieczki do Bangladeszu.
W ciągu ostatniego roku ponad 17.000 uciekinierów przedostało się do południowowschodniego regionu Cox Bazar. Bangladesz i Myanmar mają granicę o długości 320 km, częściowo przebiegającą wdłuż rzeki Naf. Uchodźcy przedostają się głównie w nocy, chcąc uniknąć zatrzymania przez lokalną policję.
W Myanmar od kilkudziesięciu lat rządzi junta wojskowa. 1989 roku rządzący do dzisiaj reżim zdecydował się na zmianę nazwy kraju z Birmy na Myanmar. Birma ma jeden z najwyższych wskaźników przymusowych wcieleń do wojska, włącznie z dziećmi. Od wielu lat z tego kraju ucieka wielu uchodźców m.in. do Bangladeszu i Tajlandii. We zeszłym roku przez kraj przetoczyła się fala protestów przeciwko panującej władzy, krwawo przez nią stłumionych. Protestujący, między innymi mnisi buddyjscy, domagali się m.in. powrotu demokratycznych rządów.
Źródło: Reuters, źródło mapki: psz.pl